Atak na Wyspę Muzeów w Berlinie. Uszkodzono co najmniej 70 eksponatów

Fot. Raimond Spekking / CC BY-SA 4.0 (przez Wikimedia Commons)

Nieznani sprawcy uszkodzili co najmniej 70 eksponatów w berlińskich muzeach położonych na Wyspie Muzeów. Niemieckie media – gazeta „Die Zeit” i nadawca Deutschlandfunk – podały 20 października informacje o zdarzeniu dopiero w dwa tygodnie po ataku: w istocie doszło do niego 3 października, w 30. rocznicę zjednoczenia kraju. Brak wykrycia sprawcy lub sprawców na obecnym etapie śledztwa uniemożliwia ustalenie ich motywu i potwierdzenie, czy data ta została wybrana celowo.

Według obecnych ustaleń co najmniej jeden sprawca spryskał oleistą cieczą ok. 70 obiektów w Muzeum Pergamońskim, Starej Galerii Narodowej i Nowym Muzeum.  Ucierpiały obiekty jak egipskie sarkofagi, kamienne rzeźby i XIX-wieczne obrazy. Pracownik muzeum powiedział gazecie „Berliner Morgenpost”, że większość szkód była na szczęście powierzchowna.

Przebieg śledztwa

Przez 17 dni celowo wstrzymywano się od poinformowania opinii publicznej o zajściu. Policja powiedziała portalowi Der Tagesspiegel, że od jakiegoś czasu prowadzi śledztwo w sprawie ataku, ale „z powodów strategicznych nie upubliczniliśmy sprawy”.

Policja kontaktuje się ze zwiedzającymi, którzy zarezerwowali bilety do rzeczonych muzeów w terminie, na który przypadł atak.

Poprzednie zajścia

Instytucje położone na Wyspie Muzeów bywały już celem w przeszłości. W marcu 2017 roku podczas nocnego napadu na Muzeum Bodego skradziono gigantyczną złotą monetę o wartości około 4 milionów dolarów (3 miliony dolarów).

O najbardziej zaś znanym wandalu 2. poł. XX w., Hansie Joachimie Bohlmannie, który za cel obierał niemieckie muzea, można poczytać w artykule Piotra Ogrodzkiego „Wandale w muzeach” (link). Bohlmann po raz pierwszy został zatrzymany w październiku 1977 r., ale główny okres jego przestępczej działalności rozciąga się aż do 1988 r. Do tego czasu zdążył dopuścić się ataku na ponad 165 dzieł sztuk. Posługiwał się głównie stężonym kwasem siarkowym; rzeźbom był w stanie wydłubywać oczy nożem, bywało też, że podpalał obrazy. Gdy po blisko 20 latach znalazł się na wolności, powrócił do swojej obsesji: w czerwcu 2006 r. zaatakował w Rijksmuseum w Amsterdamie „Uczczenie pokoju w Munster” pędzla Bartholomeusa van der Helsta.

Czytaj więcej

https://www.theguardian.com/world/2020/oct/21/berlin-vandalism-of-museum-artefacts-linked-to-conspiracy-theorists

https://www.bbc.com/news/world-europe-54626632

https://news.artnet.com/art-world/berlin-vandalism-museum-island-1916977