Solidne mury katedry wytrzymały napór ognia

0

W poniedziałek , 15 kwietnia 2019 r. o godzinie 18:50 wybuchł pożar, który szybko objął remontowaną właśnie średniowieczną katedrę Notre-Dame w Paryżu. Płomienie szybko się rozprzestrzeniły na całą budowlę.
Katedra Notre Dame została wzniesiona na znajdującej się na Sekwanie wyspie Île de la Cité. Budowę trwającą 180 lat zapoczątkowano wiosną 1163 r. Wzniesiona w stylu gotyckim, przykryta została sklepieniem żebrowym, którego ciężar odprowadzały na zewnątrz liczące po 15 metrów łuki przyporowe, dzięki czemu mury nawy głównej i prezbiterium mogły pomieścić duże otwory okienne, przeszklone kolorowymi witrażami. Jak każda gotycka świątynia była pokrytą rzeźbami i płaskorzeźbami, przedstawiającymi postacie i sceny biblijne.
Kościół ten związany był ściśle z historią Francji. Stąd wyruszano na wyprawy krzyżowe, tu w 1431 r. Henryk IV król Anglii koronował się na króla Francji, a w 1804 r. koronowany był cesarz Napoleon Bonaparte, tu po zakończeniu II wojny podczas dziękczynnej mszy świętej odśpiewano uroczyste Te Deum, tu żegnano zmarłego prezydenta Charlesa de Gaulle. Podczas rewolucji francuskiej katedra została sprofanowana i przekształcono ją w świątynie Rozumu. Wówczas wiele zdobiących ją rzeźb zostało zniszczonych, w tym galeria starotestamentowych królów.
Obecny kształt i aranżację otoczenia katedra zawdzięcza dziewiętnastowiecznej renowacji dokonanej przez dwóch architektów Jean-Baptiste-Antoine Lassus i Eugène Viollet-le-Duc. Ten ostatni analizując średniowieczne formy, odtworzył pierwotne zdobienia katedry. Umieścił też na katedrze iglicę, która do wystawienia Wieży Eiffla była najwyższym punktem w Paryżu.
Wielkim ciosem dla Francuzów i całego świata była całonocna walka z ogniem trawiącym jeden z symboli Paryża, Francji i Europy. Pożar ugaszono dopiero rano. Spłonęło dwie trzecie dachu z dębową autentyczną więźbą dachową, zapadła się dodana przez Viollet-de-Duca iglica, zniszczone zostały witraże. Zagrożone były wieże, ale wytrzymały napór ognia. W wypalonym wnętrzu spłonęło część wyposażenia. Na szczęście ocalały przedmioty ze skarbca, wyniesione natychmiast, gdy wybuchł pożar, w tym relikwie Korony Cierniowej umieszczone w katedrze przez św. Ludwika w 1239 r. oraz Krzyża Świętego przekazane przez polskiego króla Jana Kazimierza. Były to relikwie towarzyszące koronacjom królów polskich poczynając od Władysława Jagiełły. Ocalały też miedziane posągi, które zdemontowano z iglicy tydzień wcześniej ze względu na remont.

Pożar katedry Notre Dame w Paryżu jest kolejnym, po tym, który wydarzył się osiem miesięcy temu w Muzeum Narodowym w Rio de Janerio, tak dramatycznym dla świata kultury wydarzeniem szeroko relacjonowanym i komentowanym przez media, pokazującym jak bezwzględnym i groźnym żywiołem dla światowego dziedzictwa jest ogień.

Do pożarów obiektów sakralnych na dużą skalę dochodziło również w Polsce. 22 maja 2006 r. na dachu kościoła św. Katarzyny w Gdańsku pojawił się ogień. W ciągu kilkunastu minut zawaliła się konstrukcja czterech dachów: trzech mniejszych nad prezbiterium świątyni i dużego – nad korpusem głównym. Ogień zniszczył dach z więźbą, a wnętrze kościoła uległo zalaniu na skutek prowadzonych działań ratowniczo-gaśniczych. W pożarze ucierpiała też wieża kościoła wraz z wieńczącym ją hełmem i znajdującym się w niej zabytkowym carillonem.

Kościół św. Katarzyny w Gdańsku (Fot. Brosen, Wikipedia)

Media szeroko komentowały to wydarzenie – chodziło przecież o najstarszy, wzniesiony w XIII w a rozbudowany w XIV – parafialny kościół gdańskiego Starego Miasta. O nieumyślne spowodowanie pożaru średniowiecznej świątyni został oskarżony a następnie skazany prawomocnym wyrokiem sądu dekarz pracujący przy remoncie dachu. Biegli wykazali, że oskarżony prowadził prace dekarskie szlifierką kątową, podłączoną do zasilania kablem, który był wcześniej niefabrycznie reperowany. To właśnie ten przewód miał spowodować zwarcie instalacji elektrycznej, a w następstwie pożar. Odbudowę kościoła zakończono w 2011. Według doniesień prasowych na ten cel wydano ponad 10 000 000 zł.

Pożar kościoła św. Katarzyny w Gdańsku(Fot. Szaksi – Praca własna, CC BY 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=802920)

6 marca 2011 doszło do bardzo poważnego pożaru w zabytkowym kompleksie klasztornym w Alwerni. Zniszczenia będące, czy to bezpośrednim skutkiem pożaru, czy wynikiem działań ratowniczych objęły górne kondygnacje klasztoru (zawalenie części stropów), zalanie wodą wnętrz kościoła i klasztoru. Obiekt pozbawiony był systemu sygnalizacji pożaru, dlatego ogień zauważono, gdy pożar był już w fazie rozwiniętej i z przestrzeni strychowej wydostał się na dach. Akcję ratowniczą poważnie utrudniała blacha stanowiąca pokrycie dachu. Pożar wybuchł w rejonie kotłowni i przedostał na poddasze. Spłonęło ok. tysiąca metrów kwadratowych dachu nad budynkiem mieszkalnym i częścią kościoła. Przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia od iskier wydobywających się z przewodu kominowego kotłowni klasztornej (kotły opalane były między innymi miałem węglowym). W tym feralnym dniu była wietrzna pogoda, która powodowała, że dym i inne produkty spalania nie unosiły się w górę, a mogły być spychane w dół, w kierunku podbitki dachu. Od nich mogło się zająć wysuszone drewno konstrukcji dachowej i w konsekwencji rozwinąć pożar, który doprowadził do całkowitego zniszczenia dachów nad całym kompleksem.

Kompleks klasztorny w Alwerni po pożarze w 2011 roku

15 września 2013 r. wybuchł pożar w kościele pw. Św. Wojciecha w Białymstoku (wpisanym do rejestru zabytków województwa podlaskiego). Dawniej był to kościół ewangelicko – augsburski św. Jana Chrzciciela wzniesiony w stylu neoromańskim w latach 1908 – 1912 według projektu architekta Jana Wende. Spłonęła i zawaliła się wieża kościoła; spadające płonące elementy dachu wieży uszkodziły część połaci głównego dachu nad świątynią, ale jego konstrukcja nie została uszkodzona. Sytuacja była dramatyczna, ponieważ w kościele znajdowali się wierni przybyli na poranna mszę. Na szczęście udało się wszystkich sprawnie ewakuować i nikt nie ucierpiał. Przyczyną pożaru kościoła św. Wojciecha w Białymstoku było zwarcie instalacji elektrycznej, bez udziału osób trzecich – ustaliła, w oparciu o opinie biegłych z zakresu pożarnictwa, Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ i umorzyła śledztwo w tej sprawie.

W nocy z 28 na 29 października 2014 roku doszło do pożaru w katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu. Spłonął dach zabytkowej świątyni i belki konstrukcyjne, a część fresków autorstwa Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembło została zalana wodą w czasie akcji gaśniczej. Po roku toczącego się postępowania śledztwo zostało umorzone z powodu braku dowodów wskazujących na podpalenie. Zespół biegłych badający przyczyny pożaru ustalił, że źródło ognia powstało w przestrzeni pomiędzy konstrukcją dachu a sklepieniem, bez ingerencji osób trzecich. Zawalenie się konstrukcji dachowej w miejscu łączenia przewodów elektrycznych z trzech zbiegających się instalacji, nie pozwoliło jednoznacznie stwierdzić, że do zapalenia się konstrukcji doszło na skutek wadliwej instalacji elektrycznej w obiekcie. W 2016 r. dobiegła końca renowacja zabytkowych fresków w sosnowieckiej świątyni. Ten bardzo ważny dla Sosnowca obiekt zbudowano w latach 1893-1899, na planie krzyża łacińskiego, typu bazylikowego, w stylu eklektycznym.
W 2016 r stanął w ogniu kościół pw. Św. Antoniego w Braniewie. Wzniesiony w latach 1830 – 1838 , w stylu póżnoklasycystycznym według projektu Karla Friedricha Schinkla jako świątynia ewangelicka. Kościół był wpisany do rejestru zabytków. W wyposażeniu znajdowało się wiele cennych obiektów m.in. prospekt organowy wykonany w stylu późnoklasycystycznym. W wyniku pożaru, który wybuchł 3 stycznia, spaliła się cała konstrukcja drewniana dachu, który uległ zawaleniu i zniszczył wnętrze kościoła. Uratowano zabytkowe organy i część wyposażenia światyni. Pożar powstał w wyniku zapalenia belki stropowej znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie kanału dymowego w kominie.
Do pożaru w kościele katedralnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, uważanym za jeden z symboli miasta doszło 1 lipca 2017 r., w trakcie obchodów 760-lecia lokacji miasta. Świątynia została zbudowana z w drugiej połowie XIII wieku. Pierwotnie zaplanowana jako bazylika romańska, ostatecznie otrzymała formę gotyckiej pseudobazyliki. Wielogodzinny pożar spowodował zniszczenie górnej części wieży. Ocalały dzwony i organy. Przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej. Po blisko dwuletnim dochodzeniu prokuratura postawiła w stan oskarżenia dwóch proboszczów – obecnego i poprzedniego. Duchowni usłyszeli zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia wielkich rozmiarów poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa pożarowego obiektu. Budynek katedralny nie był poddawany regularnym przeglądom i konserwacji, co jest obowiązkiem jego zarządcy, w tym przypadku proboszcza.
Roczne statystyki udostępniane na stronie KG PSP https://www.straz.gov.pl największą liczbę pożarów wśród obiektów gromadzących dobra kultury wykazują dla grupy obiektów kultu religijnego. I choć liczba ta w ostatnich dwóch latach wskazuje tendencję spadkową – to w ubiegłym roku odnotowano ich jednak aż 113.

Pożary w obiektach gromadzących dobra kultury, lata 2014-2018

Wśród najczęściej występujących przyczyn pożarów w obiektach użyteczności publicznej wymienić należy:
– wady urządzeń i instalacji elektrycznych, w szczególności przewody, osprzęt oświetlenia, odbiorniki bez urządzeń grzewczych
– nieostrożność osób dorosłych (NOD), m.in. przy posługiwaniu się ogniem otwartym, przy prowadzeniu prac pożarowo niebezpiecznych i innych
– podpalenia (umyślne) .
Przyczyny pożarów najczęściej występujące w obiektach użyteczności publicznej